Pastelowy pokój dziewczynek.

Witam się dziś z Wami cieplutko wbrew deszczowej pogodzie na zewnątrz.
Taka aura nie nastraja pozytywnie, ale nas jakoś nie opuszczają dobre humory i żartom nie ma końca.
Dom coraz częściej ogrzewają płomienie świec, zaczęłam znowu namiętnie pić herbaty ziołowe, w lecie jakoś nie miałam na nie ochoty.
I tak oto, w pewne pochmurne i chłodne popołudnie powstaje post, którego wersja robocza wisiała na blogu od stycznia (!).