DIY – drewniany zagłówek czyli kolejna metamorfoza sypialni.

drewniany zagłówek, drewniane łóżko, styl skandynawski, scandi, szara sypialnia,

Hej moi Kochani :).

Wiem, że obiecałam się z nowym postem pokazać wcześniej, ale jak widać nie można mi ufać :D.

Z kwietnia zrobił się maj, długi weekend minął w pięknej aurze i fantastycznych humorach.

Na blogu miała ukazać się sypialnia, no to dziś pokażę Wam co wspólnie z mężem wymyśliliśmy i stworzyliśmy.

stolik druciany, stolik z kosza drucianego, stolik z drewnianym blatem, druciany kosz, stolik na kółkach, stolik na taras, biały druciany stolik, białe krzesło na taras, dekoracje na taras, odpoczynek na tarasie, drewniany blat, blat z desek

DIY – druciany stolik na taras z drewnianym blatem.

Cześć Kochani.

Mało mnie tutaj, co wcale nie oznacza, że nie tworzę i nie dzieje się u mnie. Nie wiem już czasem czy to jakiś chochlik podkrada mi czas. Jakbym sobie nie zaplanowała zadań do wykonania to zw wszystkim nadążam. Czas na zrobienie czegokolwiek mam przeważnie tylko rano, gdy dziewczynki są w przedszkolu, bo praca nad czymś przy dzieciach wygląda jak oglądanie filmu z reklamami. Te ciągłe przerywniki wybijają z rytmu i sprawiają, że coraz mniej ma się ochotę oglądać (tworzyć).  Popołudnie umyka mi tak prędko i naprawdę pora spania zaskakuje mnie dosyć często. U Was też tak jest?

koszyk wielkanocny, koszyk ze święconką, święconka, biały wiklinowy koszyk,

Życzenia Wielkanocne

Dzień dobry późnym popołudniem :).

Nie napiszę wieczorem mimo godziny na zegarku, gdyż za oknem jest jeszcze jasno.

Uff, na szczęście zdążyłam z życzeniami dla Was, a już myślałam, że nic z tego. Oprócz świątecznych porządków i przygotowań wczoraj dostałam w pakiecie chorobę i męczę się każdą, nawet najmniejszą czynnością. No nic, faszeruję się lekami i łudzę się nadzieją, że szybko mi przejdzie.

lampka z brzozy, lampka z pnia, lampka nocna, lampka stołowa, styl skandynawski, naturalne dodatki, natura

DIY – lampka z pnia brzozy

Dzień dobry Kochani

Do wiosny coraz bliżej, a u mnie dziś pogoda bardziej  odpowiednia na koniec listopada. Rozpadało się na całego, dodatkowo zapowiadają mrozy w granicach -15 stopni i nie wiem jak się w tej rzeczywistości odnaleźć.

Nie będę Wam opowiadać co u nas, bo standardowo córki chorują. To niedługo stanie się chyba moim sztandarowym zdaniem, bo jest używane w prawie każdym wpisie :). No cóż, tak to bywa.

Ale dziś nie o tym chciałam Wam napisać.