Choinki czas …

 Wczoraj wieczorem i nasza choinka stanęła dumnie w salonie, przybrana w błyskotki i cieszy nasze oczy.

Prze ostatnie dwa lata mieliśmy żywą choinkę, niestety przy ogrzewaniu podłogowym bardzo szybka gubiła igły i z każdym dniem wyglądała żałośniej. Teraz króluje sztuczna, nie ma zapachu (ten sobie przyniosłam w formie żywych gałązek igliwia), ale dla mnie choinka czy żywa czy sztuczna zawsze tworzy ten niesamowity klimat :). No może jednak bardziej skłaniam się do żywej ;).