Drewniane domki i KONKURS :).

W końcu mam i ja upragnione, drewniane domki.
Wzdychałam do nich przeglądając mnóstwo zdjęć,
ale wiadomo, że zawsze były jakieś pilniejsze wydatki niż moje fanaberie.

Mąż stworzył dla mnie cudne domeczki, nie są idealne, ale są takie nasze.
Stworzone wspólnie, a to najistotniejsze :).
Stoją sobie w sypialni na komodzie.
Potraktowałam je tak jak zwykle nadmanganianem potasu, kupiłam też lakier bezbarwny, zabezpieczę je dodatkowo i gotowe.
Lustro już nie stoi pionowo na podłodze, a w poziomie na komodzie.
W najbliższym czasie zawiśnie na ścianie.
Mój mąż stwierdził, że było ładnie jak stało w pionie, ale nie byłabym sobą gdybym nie miała ochoty na kolejną zmianę.