Paluchy drożdżowe i kadry domowe.

Dzień dobry :).
Czy Wy wiecie, że już koniec stycznia?
No oczywiście, że wiecie, to tylko ja taka poza czasem :).
Nie mam pojęcia gdzie uciekł mi cały miesiąc.
Zmian u nas nie ma.
Po wirusówce mieliśmy tydzień spokoju
 i najprawdopodobniej od ubiegłej niedzieli jest u nas grypa.
Ale nie jest źle, także nie narzekam.
Posiedzimy sobie w domku, szkoda tylko, że ferie nam umkną
i nie skorzystamy z zimowej aury.
Widok z salonu zachęca
do wyjścia z domu.