Homla, styl skandynawski, białe mele, drewniane meble oel uszak, drewniana ścianat, welurowe meble, plakatove

Mały lifting salonu

Regularność moich wpisów jest straszna, ale moje planowanie, aby wrócić do systematyczności rozjeżdża się przy zderzeniu z rzeczywistością.

Ostatnio pokazywałam Wam naszą sypialnię i to na jak wiele sposobów można zmieniać wnętrze, jeżeli baza jest neutralna. Drewno, zieleń roślin i jeden kolor na ścianach sprawia, że można mocno pokombinować z dodatkami.

Dziś na tapecie będzie salon i mój pomysł na jego odmianę, a zarazem ujednolicenie.

Kolejna metamorfoza witryny Hemnes.

Witajcie w ten pochmurny dzień.
Pogoda nie daje nam zapomnieć, że to jesień i to w najgorszym wydaniu.
Po każdym wyjściu z domu z ogromną przyjemnością do niego wracam.
Gorąca herbata jest moim największym przyjacielem.
Mimo pogody humory nas nie opuszczają, córki mają ogrom energii, obecnie bawią się zabawkami Transformers, nie wiem czy ich chłopięce zainteresowania powinny mnie martwić,
póki co nie ingeruję ;).
Ja sobie podryguje do latynoskich rytmów ;).

Salon na wiosnę w bieli i czerni.

Witajcie po świętach.
Ja już pozbierałam wszelkie dekoracje i do salonu powróciła biel i czerń.
Taka kolorystyka jest mi jednak najbliższa i mimo wprowadzaniu akcentów w innych barwach co jakiś czas,
zawsze wracam do takiego zestawu.
No i oczywiście drewno, które uwielbiam niezmiennie.
 Po Wielkanocy został jedynie plakat z zającem, jakoś nie mogę się go ot tak pozbyć.
Przypadł mi mocno do gustu ;).