Tylko szybkie migawki…

Jeszcze nie skończyłam tego, co chciałam Wam pokazać, a już zaczęłam kolejną rzecz.
Takim sposobem albo uda mi się zazębić prace nad kilkoma projektami albo pogrążę się w czarnej … rozpaczy :).
Dziś chciałam się Wam przypomnieć.
Cały czas działam, tylko na tworzenie postów brakuje mi czasu.
Od godziny 17 mam czas, który „kupiłam” sobie dzięki tipi.
Tak, dzieci od tamtej pory nie ma.
A wystarczyło 5 kijków, sznurek, drewniane spinacze i dwa obrusy.